Jak Anglicy chcieli  mi zakazać mówić po polsku

Brexit nadal budzi emocje. Odchodzący ze stanowiska Premier David Cameron ostatnio podczas szczytu NATO w Warszawie potępił rasistowskie ataki Anglików na Polaków. Mimo to wystąpienie Wielkiej Brytanii jest dla Polski jak trzęsienie ziemi, ponieważ większość wschodnioeuropejskich imigrantów w Anglii pochodzi z tego kraju. Wielu z nich musi teraz spakować swoje walizki i wrócić do domu.

Największą część zwolenników Brexitu stanowią Anglicy, będący sojusznikami z drugiej wojny światowej, którzy okazali się teraz nagle przeciwnikami Polaków. I Polska prasa i Polscy politycy nie chcą tego zrozumieć ani o tym mówić. Ich zdaniem Brexit to wina Angeli Merkel i jej rzekomo aroganckiej polityki. 



Ale właśnie akurat ci starsi Anglicy po 65 latach, którzy pamiętają drugą wojnę światową, głosowali przeciwko Unii. Ich stosunkowo duży udział w referendum spowodował że Wielka Brytania w szokujący sposób wycofuje się z Unii. Ci Anglicy są bardzo konserwatywni, nacjonalistyczni i myślą, że są kimś lepszym. Oni chcą odzyskać swoje British Empire, które od dawna już nie istnieje. 

Na w końcu ich ksenofobiczne zachowanie i nawet czasem rasistowskie resentymenty wobec europejskich imigrantów - szczególnie wobec Polaków - doprowadziły do Brexitu. Takie lekceważenie obcokrajowców ja sam od razu odczuwałem, kiedy spędziłem krótki urlop w Londynie, gdzie odwiedziłem polską przyjaciółkę, która pracuje w Londynie jako menedżer ds. funduszy. 

Byliśmy zaatakowani w biały dzień. Jeden Anglik chciał zakazać mi mówić po polsku. „'Hey you, I can't f@@ing understand what you are saying, speak English!“ Przecież on nie umiał rozróżnić mojego akcentu i zrozumieć błędów w gramatyce języka Polskiego. Czasami się tak dzieje, ponieważ ludzie na zachodzie nie rozpoznają mojego pochodzenia jak jestem w grupie Polaków. Nikt nie oczekuje tam Niemca. 

W ten sposób odczułem bardzo szybko, co imigranci w Anglii muszą często wytrzymywać. W centrum  ataków przeciwko Polakom, Czechom i innym narodowościom z tego regionu był anti-unijny polityk Nigel Farage, który już zrezygnował ze swojego stanowiska. „On wypowiadał się bardzo niepoprawnie i agresywnie wobec Polaków“, mówi moja Polska przyjaciółka, która pracuje na wyspie więcej niż 15 lat. „To otwarty rasista“, powiedziała. „Osobiście przez ostatnie tygodnie kilka razy słyszałam od dobrze mi życzących ludzi żebym nie przyznawała się do swojej narodowości!!“, sądziła ona. „Tu była wojna o której nie wiem czy inne kraje wiedzą i mówią !“ dodała. 

Z raportów brytyjskiej policji wynika, że od zeszłego miesiąca liczba ataków rasistowskich zwiększyła się o 57%. Dotyczy to zdarzeń zgłoszonych i rozpoznanych przez policję jako hate crime. „Polacy maja jakaś dziwna tendencje do zagładzania sytuacji polsko-angielskiej,“ krytykuje moja przyjaciółka. Jej zdaniem politycy i leaderzy musza teraz działać wspólnie i bez emocji czy kompleksów, bezpardonowo zadbać o wspólne dobro największej światowej unii politycznej i ekonomicznej. 

„Polacy i cała unia powinni z pewnością brać przykład z Wielką Brytanią i myśleć przede wszystkim o swojej sile w negocjacjach”, Polka mówiła. Jej zdaniem myśleć tylko o sobie to jest siła tego kraju. „Europa ma zasady, grzeczności, honor i pewne kompleksy które nadrabia zbyt dużymi kompromisami”, dodała ona. „Cała unia musi teraz pokazać silnych leaderów, którzy myślą przede wszystkim o dobrze unii - tylko i wyłącznie o dobrze unii i jej sile.”

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...